W XIX wieku widzimy zlewanie się legend o banditi i briganti, którzy w popularnym ujęciu bronili klasy robotniczej, z legendami o mafiosi, którzy bronili interesów posiadaczy ziemskich. Banditi i briganti nierzadko występowali przeciwko kolonialnej polityce rządzącej Sycylią Hiszpanii. Wielu Sycylijczyków do dziś darzy ich sympatią. Nie tylko „Masa” – 6 najlepszych książek o mafii Samo to słowo może już wzbudzać grozę. Mafia to po prostu żywy strach, szczególnie po takich reportażach jak Roberta Saviano czy Artura Górskiego i Jarosława Sokołowskiego. Amerykanie zdecydowali się zwrócić o pomoc do… mafii. Uznali, że udaną współpracę ze światem przestępczym można rozszerzyć też na Europę. Liczyli, że przyniesie równie cenne korzyści. Wszak Sycylia to bastion mafii. „Specjalny Plan Wojny Psychologicznej na Sycylii” opracowany dla Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Cosa Nostra i honor mafii sycylijskiej. W swojej tradycyjnej formie mafia sycylijska, którą sami mafiosi określali raczej mianem Cosa Nostra (Nasza Sprawa), zajmowała się wyłudzaniem haraczy, przemytem towarów (jak samochody czy papierosy) oraz „opieką” nad prostytutkami. AB: Osobiście żadnej takiej kobiety nie poznałam (i nie żałuję…). Natomiast przygotowując się do pisania sztuki przeczytałam bardzo dużo książek o mafii włoskiej – szczególnie tych, które opowiadają o roli kobiet w rodzinach mafijnych. Oglądałam też filmy dokumentalne o najsłynniejszych „królowych mafii”. Więcej o działalności mafii nigeryjskiej pisaliśmy tutaj. Niektóre zaś mafie zagraniczne działają niezależnie od włoskich organizacji przestępczych, ale uważając, by nie konkurować z nimi, głównie jeśli chodzi o ułatwianie nielegalnej imigracji, produkcję fałszywych dokumentów, przewóz migrantów, zmuszanie do prostytucji. . Kto nie jest fanem psychologicznej gry towarzyskiej jaką jest Mafia? Zabawa, jak dobrze wiemy, polega na podzieleniu graczy na Mafię i Miasto – mafiozi grają na nosie uczciwym mieszkańcom blefują i oskarżają niewinnych graczy. Ich zadaniem jest panowanie nad swoją niewerbalną mową ciała, żeby się nie zdemaskować. Członkowie frakcji przeciwnej zaś uczą się dogłębnie analizować i przewidywać zachowanie innych uczestników, tak aby wytypować mordercę. Gra zyskała ogromną popularność na całym świecie, a podobne czynności związane z analizą postaci wykonuje widz oglądając seriale o mafii. Możliwe, że jest to przyczyna tak szerokiego grona sympatyków produkcji o mafijno-gangsterskim charakterze. Seriale o mafii – Ranking Top 5#1 Peaky Blinders #1 Zakazane Imperium #1 Rodzina Soprano #1 Breaking Bad #1 Synowie Anarchii Seriale o mafii – Ranking Top 5 Mafijnych historii jest naprawdę sporo w naszej kulturze, te bardziej popularne zostały zekranizowane, jednak nie sposób wymienić ich wszystkich i dopasować się pod każdego. Przedstawiam Wam moje ulubione seriale o mafii, jednak brak rang od najlepszego do najgorszego, obowiązuje totalna równość, ponieważ każdy z niżej wymienionych seriali ujął mnie czymś innym. #1 Peaky Blinders Brytyjski serial stacji BBC, który możecie obejrzeć na Netflixie. Początkowo producenci nie spodziewali się tak ogromnego sukcesu, a serial emitowano na kanale BBC 2 – ma to związek z mniejszą oglądalnością. Steven Knight, znany scenarzysta, odpowiada za scenariusz Peaky Blinders, maczał on palce w niejednej brytyjskiej produkcji. Przenosi on nas do świata ponurego miasteczka Birmingham w wyjątkowe czasy – lata 20. ubiegłego wieku. Chyba każdy gangster przyznałby, że były to idealne czasy do prowadzenia nielegalnych interesów i poszerzania swoich wpływów. Ta historia opowiada o gangu Peaky Blinders, który oprócz wyrównywania porachunków w brutalny, acz oryginalny sposób ze swoimi wrogami, specjalizują się w prowadzeniu nielegalnego zakładu bukmacherskiego. Na czele rodzinnego biznesu stoi Tommy Shelby – idealnie opanowany i zimny Cillian Murphy o hipnotyzujących, niebieskich oczach, którego można porównać do takiej ikony kina, a zarazem symbolu egzystencjalnego smutku, jak Humphrey Bogart. Wydawać by się mogło, że Tommy, który zmaga się z PTSD po walce w I wojnie światowej, jest złamany, nie ma uczuć – jednak tu pojawia się femme fatale, która wydobywa z niego resztki wrażliwości emocjonalnej, a jednocześnie jest przyczyną jego nieszczęść. Serial ze świetną obsadą – pojawiają się takie nazwiska jak Tom Hardy, wcześniej wspomniany Cillian Murphy, Helen McCrory, Adrien Brody, szczególnie Tom Hardy zasługuje na gromkie brawa, postać Alfie’go, którą wykreował osobiście uznaję za najciekawszą z całego serialu. Warto zwrócić uwagę także na oprawę muzyczną, twórcy świetnie wkomponowali melancholijno-rockową współczesną twórczość Nicka Cave’a & Bad Seeds, nostalgiczne Radiohead, jak i porywające utwory PJ Harvey do pesymistycznego świata serialu. #1 Zakazane Imperium Skoro jesteśmy w temacie czasów prohibicji to nie sposób nie wspomnieć o Zakazanym Imperium. Serial amerykański, wyprodukowany przez HBO, który zdobył nie tylko wiele nagród, ale też wielką sympatię widzów. Elementem zachęcającym do obejrzenia serialu jeszcze, gdy nie miał wyrobionej renomy było nazwisko Martina Scorcsese, który oprócz tego, że został producentem to w dodatku wyreżyserował pilotażowy odcinek. Za scenariusz serialu odpowiada laureat nagrody Emmy – Terence Winter, znany także z Rodziny Soprano. Winter oparł serialową historię na książce Nelsona Johnsona Boardwalk Empire: The Birth, High Times, and Corruption of Atlantic City. Akcja dzieje się w Atlantic City, gdzie poważany polityk, pełniący funkcję skarbnika w mieście, Enoch „Nucky” Thompson w dniu poprzedzającym wprowadzenie prohibicji zauważa szansę na wielki biznes – co prawda nielegalny, ale kim jesteśmy żeby go sądzić? Moim zdaniem ten serial to kunszt, dopracowany w najmniejszym szczególe – na co pozwalał oczywiście ogromny budżet. Składają się na to świetne, ekspresywne postacie – Steve Buscemi jest zachwycająco – przerażający, wielowątkowość fabuły, intrygi, które nie są wprowadzane od czapy do serialu, no i oczywiście klimat, scenografia i perfekcjonistyczne kostiumy przenoszą nas do Ameryki lat 20. XX wieku. #1 Rodzina Soprano Gdy pada pytanie o seriale o mafii – jedną z pierwszych odpowiedzi musi być Rodzina Soprano! To również serial produkcji HBO, klasyk uznawany za najlepszy serial w historii telewizji, a na pewno najlepszy z seriali o mafii. David Chase – twórca produkcji – przedstawił nam świat mafiozów z zupełnie innej perspektywy i może dlatego, między innymi, osiągnął taki sukces – nagrody takie jak Złoty Glob, czy Emmy. Psychologiczne przedstawienie postaci głównego bohatera Tony’ego Soprano (James Gandolfini), jego ataków paniki, związanych z depresją, rozterek dotyczących rodzinnego życia, motywów swojej niewierności, jak i życia biznesowego, lęku przed straceniem autorytetu, pozwalają nam spojrzeć na bossa mafii jak na człowieka, a nie bandziora. Ważnym wątkiem jest również temat mniejszości narodowych, w latach 20. grubymi rybami w Stanach byli Żydzi i Włosi. Rodzina Soprano idealnie przedstawia mentalność Włochów w Ameryce na początku ubiegłego wieku. Byli oni bardzo zamknięci i mocno utożsamiali się z własną grupą, a wszystkich innych odbierali jako był wystarczający powód do pożądania władzy i polepszenia swojego statusu, więc zorganizowana przestępczość stała się ich kluczem do sukcesu. #1 Breaking Bad Amerykański serial Vince’a Gilligana, który możecie obejrzeć na platformie Netflix. Wielokrotnie nagradzany, zyskał przychylność krytyków i został uznany za jeden z najlepszych seriali wszech czasów. Cóż więc w nim takiego wyjątkowego? Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że nie jest to produkcja, która opowiada historię gangu, czy rodziny mafijnej bezpośrednio, jednak losy głównej postaci są przeplecione z mafijnymi motywami. Serial zawdzięcza swoją wyjątkowość przede wszystkim aktorowi pierwszoplanowemu – Bryan’owi Cranston’owi – wcześniej mało popularnemu, głównie grywającemu w serialach komediowych, czy sitcomach. Cranston wciela się w Waltera White’a, którego poznajemy jako spokojnego, żeby nie powiedzieć flegmatycznego, nauczyciela chemii, który dowiaduje się o chorobie nowotworowej, jednak wyrok śmierci nie odbiera mu decyzyjności i aktywności. Szczególnie motywuje go pragnienie zabezpieczenia finansowego swojej rodziny, stąd pomysł na rozpoczęcie produkcji metafetaminy. Ale nie byle jakiej mety, wraz ze swoim byłym uczniem Pinkmanem stają się producentami najlepszego towaru w Stanach, oczywistym jest więc, że zaczyna interesować się nimi konkurencja – i tu pojawia się wątek mafii – potężne kartele narkotykowe nie dają za wygraną. Walter przemienia się z flegmatyka w choleryka, w panującego nad swoim życiem, mającego wysokie poczucie kontroli, ambitnego, charyzmatycznego mężczyznę. Jednak nie byłoby to możliwe bez wybitnego aktorstwa Cranston’a, którego grą zachwycał się sam Anthony Hopkins, uznając ją za najlepsze aktorstwo, jakie kiedykolwiek dane było mu widzieć. #1 Synowie Anarchii The last but not least! Amerykański serial, który opowiada o gangu motocyklowym z Charming, w Kalifornii, wyłączonym spod prawa. Za scenariusz odpowiada Kurt Sutter, który trzyma widzów w napięciu od początku pierwszego odcinka. Członkowie gangu zajmują się głównie nielegalnymi interesami, hedonistycznym podejściem do życia, gdzie króluje przygodny sex i morze alkoholu. Jednak główny bohater – Jax Teller (Charlie Hunnam) – stara się to zmienić, jego wysoka pozycja wiceprezydenta, jak i syna założyciela Sons Of Anarchy powinna mu w tym pomóc, jednak prezydent klubu Clay jest innego zdania. Świetnie wykreowane, wyraziste postaci, klimat gangu motocyklowego przypominający włoskie mafie. Idealnie wkomponowana muzyka, wysoka pozycja kobiet, które mają wpływ na bieg wydarzeń – świetnym przykładem na to jest matka Jaxa – Gemma Teller. Nie można też pominąć dynamicznej akcji, która nieustannie trzyma widza w napięciu. Zdarzają się oczywiście wpadki, takie jak mało prawdopodobne zbiegi okoliczności, które wydają się naciągane, ale mimo tego serial uważam za godny polecenia. A jakie są Wasze ulubione seriale o mafii i gangsterach? Dajcie znać w komentarzu 🙂 Dodatkowo, jeżeli szukacie seriali o podobnej tematyce to na pewno warto zajrzeć do rankingu najlepszych seriali kryminalnych! 2/7 Następny » Mare z Easttown Mare z Easttown „Mare z Easttown” to historia Mare Sheehan, policjantki z małego miasteczka w Pensylwanii, która prowadzi dochodzenie w sprawie miejscowego morderstwa, mierząc się jednocześnie z rozpadającym się na kawałki jej własnym życiem. Historia zagłębia się w mroczne strony zżytej ze sobą społeczności i podejmuje próbę analizy tego, jak rodzinne i dawne tragedie mogą definiować naszą teraźniejszość. W głównej roli występuje wielokrotnie nagradzana, Oscarem, Emmy i czterema Złotymi Globami, Kate Winslet. Nie jest jednoznacznie powiedziane, że to miniserial, ale wydaje się, że historia zamknie się w jednym sezonie. Westworld Westworld „Westworld” to mroczna odyseja o narodzinach sztucznej inteligencji i ewolucji grzechu. To opowieść o świecie, w którym każdy człowiek może zrealizować nawet najbardziej wyrafinowane fantazje. O czym jest serial? O wypełnionym robotami futurystycznym parku rozrywki Westworld, w którym ludzie mogą spełniać swoje najbardziej mroczne fantazje. Twórcą parku jest genialny naukowiec Robert Ford snujący ambitne wizje przyszłości, a jego pomocnikiem Bernard Lowe. Niespodziewana awaria sprawia jednak, że dotychczas usłużne ludziom roboty wpadają w morderczy szał. Wkrótce podejmują także chęć wydostania się z parku. Są trzy sezony, a w tym roku będzie kolejny. Fargo Fargo „Fargo” to niezwykły serial, utrzymany w konwencji „Detektywa”, w którym każdy sezon opowiada historię innych bohaterów. Na HBO Max możecie obejrzeć już cztery sezony „Fargo”, przy czym naszym zdaniem najnowszy jest najsłabszy, choć trzyma poziom. Akcja pierwszego sezonu rozgrywa się w amerykańskim miasteczku Bemidji. Lester Nygaard jest zmęczonym życiem agentem ubezpieczeniowym. Jego życie to pasmo niepowodzeń – nienawidzi swojej pracy i nie dogaduje się z żoną. Na domiar złego od czasów liceum prześladuje go niejaki Sam Hess. Pewnego dnia mężczyzna poznaje w poczekalni w szpitalu tajemniczego Lorne Malvo, co na zawsze zmieni jego życie. Drugi sezon rozgrywa się w miasteczku Luverne. Lou Solverson jest weteranem wojny w Wietnamie oraz początkującym detektywem, który dostaje swoją pierwszą poważną sprawą. Policjant zostaje wezwany do przydrożnego baru, gdzie w nocy doszło do strzelaniny, w której zginęły trzy osoby. Nieznane są motywy ani sprawca zbrodni. Solverson nie zdaje sobie sprawy, że w wydarzeniach brała udział niejaka Peggy Blumquist. Trzeci sezon opowiada o Emmicie Stussie, który jest potentatem rynku nieruchomości w Minnesocie. Jego kilka lat młodszy brat Ray jest jego całkowitym przeciwieństwem – gruby, łysiejący i ledwo wiążący koniec z końcem mężczyzna obwinia o swoje porażki bogatszego Emmita. Rywalizacja między nimi przybiera niespodziewany obrót. Czwarty sezon to historia, jakie w „Fargo” jeszcze nie było. Dwóm walczącym o swój kawałek amerykańskiego snu przestępczym syndykatom udaje się osiągnąć względny pokój. Razem kontrolują alternatywną ekonomię wyzysku, przeszczepów i narkotyków. Aby umocnić rozejm, Loy Cannon, głowa afroamerykańskiej rodziny mafijnej, oddaje swojego najmłodszego syna Satchela w ręce swojego wroga Donatello Faddy, szefa włoskiej mafii. W zamian Donatello odsyła Loyowi swoją najmłodszą latorośl. Ostre przedmioty Ostre przedmioty „Ostre przedmioty” to miniserial, którego nie mogą przegapić fani Amy Adams. Ta duszna i momentami mocno męcząca produkcja opowiada historię dziennikarki Camille Preaker, która wraca do swojego rodzinnego miasteczka, aby przygotować materiał o morderstwie dwóch dziewczynek. Okazuje się jednak, że tajemnicze zabójstwo ma wiele wspólnego z jej przeszłością. Camille ponownie wraca do trudnych relacji łączących ją z jej apodyktyczną matką Adorą, ojczymem Alanem Crellinem i przyrodnią siostrą Ammą. Nie jest to miniserial dla każdego, bo główna bohaterka długimi momentami się włóczy, pije alkohol i wspomina bolesną przeszłość. Warto jednak sprawdzić, choćby dla pięciokrotnie nominowanej do Oscara Amy Adams. Miniserial liczy osiem odcinków i jest adaptacją bestsellerowej powieści Gillian Flynn. Mroczne materie Mroczne materie „Mroczne materie” to serialowa ekranizacja trylogii Philipa Pullmana. Serial w zgrabny sposób łączy wątki baśniowe z problematyką filozoficzną i religijną oraz elementami fizyki kwantowej. W twórczy sposób wykorzystuje również obecną w prozie Pullmana symbolikę. Lyra jest z pozoru zwyczajną dziewczyną. Kiedy znika jej najlepszy przyjaciel, decyduje się ruszyć mu na pomoc, odkrywając przy tym groźny spisek, który dotyczy porwanych dzieci. Lyra podejmuje też próbę zrozumienia tajemniczego zjawiska zwanego Pyłem. Podczas podróży przez przeróżne światy, bohaterka spotyka zdeterminowanego i odważnego chłopca o imieniu Will. Na jej drodze stają niezwykłe istoty, a los żywych, jak i umarłych, zdaje się być w ich rękach. Są dwa sezony, a w tym roku poznamy zakończenie tej historii (sezon trzeci). 2/7 Następny » Współczesna telewizja stała się miejscem, w którym twórcy bez skrępowania mogą mówić własnym językiem. To właśnie seriale wytyczają drogę kinu i zmieniają mody narracyjne. Dwie najnowsze produkcje o mafii zrywają z jej mitologicznym wymiarem rozpoczętym w „Ojcu chrzestnym”. W ostatnich latach to właśnie mały ekran przekracza kolejne granice pokazywanej przemocy, która jeszcze kilka lat temu była niewyobrażalna nawet w kinie. Serial „Walking Dead” unaocznia przemoc jak w kinie z popularnego w latach 70. w USA gatunku Grindhouse, który kilka lat temu został wskrzeszony przez duet Tarantino/Rodriguez. Przemoc w takich produkcjach jest tak szokująca, że przeradza się w groteskę rodem z innego spektakularnie odgrzewającego kicz lat 80. serialu „Ash vs martwe zło”. Z drugiej strony twórcy seriali sięgają po inny rodzaj realizmu. Dzięki paradokumentalnej albo reporterskiej stylistyce jeszcze dokładniej przybliżają widzowi opowiadaną historię. Nie rezygnują przy tym z obrazowej przemocy, która, co jednak bardzo istotne, bardziej odstręcza od głównych postaci, niż buduje ich atrakcyjny wymiar. Na naszym rynku w niewielkim odstępie czasu pojawiają się kontynuacje dwóch głośnych na Zachodzie produkcji. Obie opowiadają o świecie, który do niedawna mogliśmy znać jedynie z podlanych mitologią filmów albo ewentualnie reporterskich książek. Pokazywana włoska „Gomorra” i amerykański, choć nakręcony w 80 proc. po hiszpańsku, „Narcos” to bez wątpienia najwybitniejsze, lecz i najoryginalniejsze seriale o zorganizowanej przestępczości ostatnich lat. „Gomorra” to mocna, do bólu realistyczna, gęsta i znakomicie zagrana produkcja opowiadająca o świecie, którego jako turyści w słonecznej Italii nie oglądamy. Serial oparty na książce ukrywającego się przed neapolitańską kamorrą dziennikarza Roberta Saviano rozbija wszystkie mity o mafii, do których nas przyzwyczaiły kino i popkultura. Widz na koniec zostaje z pytaniem: »Ale jak to? Myślałem, że ci goście mają niezwykłe życie?« Bzdura. Ich życie to gówno, są jak szczury w pułapce -mówił w jednym z wywiadów dziennikarz, na którego mafia wydała wyrok śmierci. Włoski serial wpisuje się w modę na realistyczne opowieści o przestępczości zorganizowanej. Legendarna już „Rodzina Soprano”, która była przełomem w telewizji i wprowadziła wielkie kino na mały ekran, też szła w realizm, ale wciąż opierała się na mitologii gangstera o włoskich korzeniach. Mitologii wyrosłej z kina głównie Coppoli, choć trochę również późnego Scorsese. Chodzi o wizerunek mafiosa zajadającego się spaghetti, pijącego wino i palącego kubańskie cygara. W „Gomorze” donowie nie mają twarzy dystyngowanego Vita Corleone ani nawet jego brutalnego wnuka Vincenta. Ba, nawet prostacki Tony Soprano tutaj uchodziłby za przyjemniaczka. Upodabnia to tę opowieść do „Narcos”, którego druga seria miała niedawno premierę na Netflixie. „Narcos” opowiada o życiu Pablo Escobara (Wagner Moura), kartelowego bossa, który niemal został prezydentem Kolumbii i jako lokalny Robin Hood trafił do kongresu. Przez lata terroryzował Kolumbię, prowadził totalną wojnę z jej władzami i w końcu zaszczuty jak szczur w pułapce z wywiadu Saviano został zastrzelony przez agenta DEA (Boyd Holbrook) na dachu budynku, w którym się ukrywał. Escobar zginął w 1993 r. jako biedak. Opuszczony przez przyjaciół, tęskniący za ukrywającą się rodziną nie przypominał króla kokainy, który miał w pewnym momencie majątek wyceniany na 30 mld dol. Serial ma wymowę smutnie cyniczną, którą widzieliśmy też w wybitnym filmie „Sicario”. Twórcy stawiają tezę, że wojny z kartelami narkotykowymi wygrać się nie da tak długo, jak ludzie nie przestaną się szprycować narkotykami. W końcu na miejsce rozbitego kartelu z Medellín pojawiło się kilka karteli jeszcze lepiej zorganizowanych i brutalniejszych. Istotą tej historii jest jednak to, że Escobar nie jest odrażającym gangsterem. Choć jest pokazany jako człowiek kochający swoją rodzinę, szczerze cierpiący z powodu jej straty, to jego zbrodnie są odrażające. Hipokryzja i brutalność oraz upadek godny Tony’ego Montany z „Człowieka z blizną” odzierają wizerunek gangstera z wyobrażenia, jakie wykreowało kino, lecz także uliczny amerykański rap. Opływający w dostatek chłopcy z ulicy ostatecznie nie kończą na szczycie. Ich upadek jest bolesny, banalny i niestety rzadko bywa przestrogą dla kolejnych pokoleń naśladowców. Niemniej czasami ci „chłopcy z ferajny” przez całe życie żyją w rynsztoku, którego są samozwańczymi królami. Getto zamiast słonecznej Sycylii W ciemnych, śmierdzących, odrapanych neapolitańskich blokowiskach Scampia rządzi ’o Sistema — układ obejmujący każdy aspekt życia mieszkańców. Mafia stworzyła tam mikrokosmos, betonową dżunglę, z której wyciąga swoje macki na cały świat. Brutalność, bezwzględność wobec kobiet i dzieci ma zapewnić kamorze wygraną wojnę z sycylijską cosa nostrą czy kalabryjską ‘ndranghetą. W 2015 r. w całych Włoszech spadła liczba zabójstw. Jednak nie w Neapolu, gdzie popełniono ich więcej niż w poprzednich latach. „Zobaczyć Neapol i umrzeć” — pisał Goethe. Włoski serial, który podbił serca krytyków na całym świecie po premierze w 2014 r., doskonale te słowa obrazuje. Szczególnie mający w tym miesiącu polską premierę jego drugi sezon. „Gomorra” to wiwisekcja organizacji, której wpływy odkryto nawet w Polsce. Obraz mafii jest pozbawiony najmniejszego lukru. Przyjaciele mordują się bez mrugnięcia okiem, dla dobra organizacji eliminują też swoje kochanki i żony. Jednocześnie bandyci nie są oderwani od typowo włoskiej miłości do matki, Kościoła i wizerunków katolickich świętych. Podobnie jak w „Narcos” dostajemy obraz walki wewnątrz społeczności pozbawionej szekspirowskiego dramatyzmu znanego z „House of Cards” czy „Sopranos”. Na ulicach Neapolu rządzi uliczny kodeks. Brutalnie przyziemny. Kamorra to organizacja przestępcza bez zasad. Rekrutuje dzieci, truje własne środowisko naturalne i nie zwraca uwagi na więzy krwi Kamorra tak mocno weszła w krwiobieg tego miejsca, że nie może ono już egzystować w oderwaniu od ustalonych przez bandytów reguł. Te reguły poznają już dzieci. Zostają zwerbowani, kiedy tylko potrafią dochować wierności klanowi. Mają wtedy od 12 do 17 lat, ich ojcowie i bracia często należą do klanu, wielu chłopców pochodzi z rodzin bezrobotnych. Są nowymi żołnierzami klanów kamorry neapolitańskiej” — tłumaczył w swojej książce Saviano. Z dala od Hollywood W finale pierwszej serii klan Savastano zostaje rozbity. Z więzienia udaje się wydostać Don Pietro (Fortunato Cerlino), ale rodzina kierowana przez jego żonę Immę (Maria Pia Calzone) i przeobrażającego się z nieudacznika w mafijnego siepacza syna Genarra (Salvatore Esposito) zostaje zdradzona przez zaufanego i zabójczo ambitnego Ciria (Marco D’Amore). Rodzina chce odbudować wpływy na ulicach. Jednak narasta konflikt w jej środku. Lekceważony przez lata przez surowego, lecz kochającego ojca Genarro wypracował sobie pozycję wśród innych rodzin i klanów. Czy pokonają oni synowsko-ojcowską rywalizację, by przeciwstawić się rosnącym wpływom zwierzęcego Ciria? W Neapolu działa dziś ponad 100 klanów. Codziennością są strzały z kałachów, uliczne bomby, koktajle Mołotowa i trupy znajdowane w każdym zakamarku miasta. „Musimy przestać traktować Neapol jak normalne miasto. Tak nie jest. Neapolitańczycy schylają głowy pod kulami, nie można ich porównać z mieszkańcami jakichkolwiek innych włoskich miast” — mówił na początku tego roku w jednym z wywiadów Saviano. Ten serial doskonale oddaje specyfikę zabytkowego miasta. Po masowych aresztowaniach starej gwardii szefów klanów do władzy doszli brutalni i głodni sukcesu młodzi bezideowi wychowankowie. Wojna o przywództwo przybrała taki rozmiar, że na początku tego roku na ulice Neapolu wkroczyła armia. Serial „Gomorra” unika hollywoodzkiej maniery opowiadania takich historii. To raczej reporterskie wejrzenie w przytłaczające blokowiska Neapolu, na których rządzą uliczny rozsądek i pieniądze. Tak eksploatowany w historiach o włoskiej mafii honor trzeba schować pod naporem banknotów i wizji zdobycia kolejnych obszarów władzy. Po co? Nie tylko dla nakarmienia własnego ego, lecz po to, by móc zrealizować sen prostaczka o bogactwie. Dlatego gangsterzy obrzydliwie opływają w biżuterię, rozbijają się drogimi furami i kupują złote trony, umieszczając je nawet w najmniejszych mieszkaniach. odrażający wizerunek gangstera Istotne jest to, że autorzy serialu nie budują pozytywnego wizerunku gangstera. Owszem, pokazują jego łzy, miłość do własnych dzieci i rodziców czy przywiązanie do katolickiej symboliki (przeszywająca scena mordu jednego z donów na kościelnej posadzce). Gdy jednak zaczynamy czuć nutkę sympatii to bohaterów, szybko się przekonujemy, z jak bezwzględnymi siepaczami mamy do czynienia. Dokładnie ten sam zabieg zastosowali twórcy serialu o Escobarze. Autorzy „Gomorry” bardzo subtelnie zaznaczają różnicę między kierującą się resztkami honoru starą gwardią gangsterów a przepełnionymi nihilizmem i hedonizmem młodymi wilkami. Nie jest to jednak obraz czarno-biały. Wyrośli z lat 80. i 90. gangsterzy ograniczali swój zasięg do południa Włoch, dostarczając jedynie narkotyki całej Europie. Młodzi chcą zdobyć stolicę Italii i zapuszczają się na inne kontynenty, pragnąc je kontrolować. Jednego nie mogą pozbyć się jednak wszyscy. Bez względu na ilość posiadanych dóbr i kasy w środku pozostają prostymi chłopakami ze Scampi. To ta dzielnica naznacza całe ich życie. Wyrwanie się z jej szponów jest w zasadzie niemożliwe. W USA stuprocentowi Sycylijczycy (tzw. wąsate Piotrki) musieli zostać dopiero zgładzeni przez włosko-żydowski syndykat, by powstała organizacja znana z amerykańskich produkcji. Specyfika południa Italii na taki zabieg jednak nie pozwoli. Do tego dochodzi problem błędnego koła. Władze miasta i znawcy specyfiki Neapolu podkreślają, że interweniować należy u źródeł. Zapewniając pracę bezrobotnym, którzy mają do wyboru albo emigrację za granicę (neapolitańczycy znajdują ją nawet w moim rodzinnym Olsztynie), albo wpadnięcie w objęcia mafii. Jak to jednak zrobić, skoro włoski system jest absurdalnie zbiurokratyzowany, a większość prywatnych firm i tak jest kontrolowana przez klany? Tylko kamorra jest gwarantem pracy w Neapolu. Tak jak w „Narcos” widać, że walka z narkotykami jest możliwa tylko przez brak ich konsumentów, tak w „Gomorze” zarysowany jest smutny obraz włoskiego węzła gordyjskiego. Gdzie diabeł mówi dobranoc Dzielnica Scampia siedząca w każdym z „bohaterów” tego przenikliwego serialu to świat rządzący się totalnie innymi prawami, w którym diabeł rzeczywiście mówi: dobranoc. „Gomorra” to relacja z frontu wojny, która nie ma końca. W Neapolu granica między światem mafii, życiem obywateli a niemrawymi działaniami władz dawno się zatarła i zlała w jedną krwawą maź. Czyż właśnie nie taka kraina zasługuje na los biblijnej Gomorry? Czy z wszystkimi gangsterami nie powinno stać się to, co spotkało Escobara? Potępienie i hańba nawet w symbolizmie śmierci na śmietnikach? Zarówno „Gomorra” jak i „Narcos” jednoznacznie odpowiadają nam na te pytania. Bycie gangsterem nie jest niczym fajnym i pociągającym. Bycie bandytą to nie blichtr Michaela Corleone na pięknej Sycylii czy upojne noce z najpiękniejszymi kobietami. Bycie mafiosem to bycie szczurem w klatce. Zaszczutym i zdechłym w brudnej, cuchnącej norze. Oba sezony „Gomorry” dostępne na HBO GO i telewizji Cinemax; oba sezony „Narcos” dostępne na platformie Netflix Postawmy sprawę jasno. Seriali i filmów o mafii, przestępczości, brutalności i żądzy pieniądza jest tak wiele, że kolejny tytuł nie powinien robić wrażenia. Ot, następna opowieść o strukturze przestępczego świata, ojcach chrzestnych i młodych wilkach, które pną się do władzy. Suburra nie jest tu samym początku akcja jest bardzo chaotyczna. Twórcy malują miejski pejzaż i przedstawiają bohaterów. Trochę trudno się w tym połapać, ale warto dać jest czas serialowi, w końcu wszystko staje się jasne. Są dwa różne ugrupowania przestępcze, które nie są w stanie wojny, ale na terenach niczyich dochodzi do pierwszych poważnych incydentów. Fabuła Suburry skupia się na trzech młodych chłopakach, którzy chcą zawalczyć o swoje miejsce w przestępczym świecie. Wywodzą się z różnych środowisk, ale ich historie są bardzo podobne. W każdej z nich pojawia się ojciec, którego wymagania rozmijają się z planami i marzeniami młodych mężczyzn. W pewnym momencie drogi bohaterów się przecinają, jest okazja zarobienia bardzo dużych pieniędzy. Na początku podchodzą do siebie nieufnie, ale z czasem odkrywają, że wiele ich łączy i zaczynają znacznie śmielsze przedsięwzięcia. Intrga Suburry jest jednak znacznie głębsza. Bo obok młodzików, którzy walczą o swoje, pojawiają się naprawdę grube ryby. Unurzany w brudne interesy świat polityki musi zmierzyć się z dymisją burmistrza Rzymu. A na dodatek mafiosi naciskają, aby zdobyć pewne bardzo istotne grunty, które w pewien sposób związane są z... Watykanem. Ten ostatni przedstawiony jest w trochę tabloidowy sposób (seks, korupcja, upadek obyczajów), ale drobne klisze i stereotypy można wybaczyć, bo nawet słabiej przedstawione elementy mają głębszy sens, jeśli spojrzy się na nie z perspektywy całej serii. Serial zrealizowany jest przepięknie. Rzym w serialu wygląda niesamowicie. Nie brakuje tu wysmakowanych kadrów, pięknych lokacji i ciekawych ujęć. Bohaterowie poruszają się po ociekających złotem pomieszczeniach, a dom romskiego mafiosa wygląda dokładnie tak, jak sobie go wyobrażałem - przepych jest niemal wszechobecny. Trochę brakuje mi żywych postaci tła, które mogłyby wypełnić miasto i sprawić, że stanie się ono pełniejsze. Moją uwagę szczególnie przykuł sposób budowania dialogów i opowiadania o postaciach. Bohaterowie nie mówią za wiele. To znaczy rozmawiają ze sobą, kłócą się, ale o tym, co naprawdę myślą dowiadujemy się mimochodem: z mimiki twarzy, reakcji na stres. I historię poznajemy dokładnie w ten sam sposób. Ten sposób narracji nie każdemu musi odpowiadać, ale dla mnie było to dość odświeżające. Suburra nie jest do końca oryginalna. Jest prequelem filmu o tym samym tytule i siłą rzeczy porusza ten sam temat. Na pierwszy rzut oka przypomina również Gomorrę, serial który został zrealizowany kilka lat temu. Ale to powierzchowne porównanie. Bo Suburra jest serialem naprawdę ogląda się go łatwo, bo liczba wątków i zależności może przyprawić widza o ból głowy. Ale po jakimś czasie, gdy wszystko już znajdzie się na swoim miejscu, możemy cieszyć się pięknem Rzymu i dramatyzmem zbrodni. {"rate": {"id":"615608","linkUrl":"/serial/Gomorra-2014-615608","alt":"Gomorra","imgUrl":" z przywódców kamorry trafia do więzienia. Rozpoczyna się walka o przejęcie władzy w mafii. Więcej Mniej {"seasons":[5,4,3,2,1]}58 {"bestSeasons":{"ajax":"/iri/ajax/bestSeasons/615608","link":"/serial/Gomorra-2014-615608/seasons/ranking"},"bestEpisodes":{"ajax":"/iri/ajax/bestEpisodes/615608","link":"/serial/Gomorra-2014-615608/episode/ranking"},"newestEpisodes":{"link":"/serial/Gomorra-2014-615608/season/--seasonNumber--"}} {"tv":"/serial/Gomorra-2014-615608/tv","cinema":"/serial/Gomorra-2014-615608/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Na ulicach Neapolu władzę sprawuje potężna mafia, która kontroluje mieszkańców całego miasta. Gdy przywódca organizacji - Pietro Savastano (Fortunato Cerlino) niespodziewanie trafia do więzienia, jego miejsce zajmuje trzydziestoletni Ciro Di Marzio (Marco D'Amore). Wkrótce rozpoczyna się walka o władzę, w którą angażują się żonaNa ulicach Neapolu władzę sprawuje potężna mafia, która kontroluje mieszkańców całego miasta. Gdy przywódca organizacji - Pietro Savastano (Fortunato Cerlino) niespodziewanie trafia do więzienia, jego miejsce zajmuje trzydziestoletni Ciro Di Marzio (Marco D'Amore). Wkrótce rozpoczyna się walka o władzę, w którą angażują się żona Savastano, Imma (Maria Pia Calzone), oraz jego największy rywal - Salvatore Conte (Marco Palvetti). Zdjęcia do serialu kręcono w Neapolu (Włochy). Choć szlachetny wizerunek mafijnej rodziny znany z "Ojca chrzestnego" już dawno odszedł do lamusa, jej demitologizacja jeszcze nigdy nie była tak miażdżąca i prawdziwa. więcejzdaniem społeczności pomocna w: 94% Dopełnieniem świetnego serialu jest muzyka, jej motyw przewodni wgniata mnie w krzesło Mokadelic - Doomed to live Kto by pomyślał, że włosi zrobią serial dorównujący produkcjom HBO? Tutaj nie ma szczypania się. Brutalna prawda wyłożona na wierzch. Socjopaci to źli ludzie, którzy zrobią wszystko dla pieniędzy władzy. Tacy są gangsterzy, pozbawieni uczuć, zamknięci w ... więcej Malammore wygląda jak Jacek Lenartowicz :D Po przerwie jaką realizatorzy zrobili pomiędzy 4 a 5 sezonem, zdążyło się już wiele zmienić. Niezmienne jest to, że Gomorra to jeden z najlepszych seriali jakie można zobaczyć, a to w jaki sposób reżyser zaczął piątą część, jest dla mnie jakimś fenomenem. Ten serial po prostu trzeba zobaczyć i się w niego ... więcej Doskonały serial. Aktorsko pierwszorzędny. A ostatnie 2 odcinki to majstersztyk. Obok Narcos to dla mnie drugi serial jaki obejrzałem w 2015, który mnie tak ujął. Gorąco polecam.

serial o mafii włoskiej